Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nagle coś się kończy, jakby runął tobie śiat 

Pragneisz cofnąć czas na próżno
Nagle widzisz jasno tyle utraconych szans
Słów na które już za późno...

I zapominasz co dnia, że każda chwila do dar
Masz ją by móc przebaczać, kochać, zostawiać ślad

Nie ma sytuacji w której wolno ci się bać
Że na miłość jest za późno...

Nagle ktoś ci bliski znika zanim powiesz mu,
Że dla ciebie był jedyny...
Nagle życie minie jakbyś nigdy nie żył,
A ty nie będziesz tu bez winy

I zapominasz co dnia, że każda chwila do dar
Masz ją by móc przebaczać, kochać, zostawiać ślad

Żyjesz tu bez próby, ucieka ci sens
A tego co nagłe unikać wciąż chcesz
I pytasz i kryjesz,
Modlisz i boisz się

Szczęście przyjdzie nagle i w przebraniu które znasz
Spróbuj dostrzec je na nowo..
Dotknie twoich żagli, lekko muśnie twoją twarz
Spróbuj zawsze być gotowym.

Nie zapominaja co dnia, że każda chwila do dar
Masz ją by móc przebaczać, kochać, zostawiać ślad

Nie ma sytuacji w której wolno ci się bać
Że na miłość jest za późno...


Jak myślisz, czy tam, za ostatnią już ciszą, 

Tam, skąd się listów nie pisze
Nasze czułe dusze dwie znowu rozpoznają się
I czy spotkają się?

Czy dusze znają mowę dotyku?
Czy wymieniają spojrzenia?
Czy mijają się w milczeniu,
Czy w nieznanym nam języku rozumieją się?

Szczęśliwi w niewiedzy znajdą pocieszenie.
Jak dobrze mi z nadzieją że nie ma nieistnienia.

Czy dusze są tu, obok nas, jak powietrze?
Czy są odległe, jak gwiazdy?
Czy unoszą się na wietrze
Albo cicho wiją gniazda z przedwieczornej mgły?

Szczęśliwi w niewiedzy znajdą pocieszenie.
Jak dobrze mi z nadzieją że nie ma nieistnienia.

Czy myślisz, że tam niskie lipcowe słońce
Da swego ciepła nam więcej?
I czy dusze nasze na rozgadanej wonnej łące będą mogły trzymać się za ręce?


One są, mają niespokojną przystań u każdego z nas
One są demonami wojny, która tutaj wiecznie trwa
Każde wojnę toczy swoją prawie od pierwszego dnia
Nie umiemy ich oswoić póki mamy na to czas
Wielu wie, że co damy dziecku tysiąckrotnie zwróci się
Czemu więc nie uczymy ich miłości, zanim pojmą
Że przegrywamy każdą wojnę kiedy zaczynamy ją
A ci, którzy przyjdą po nas już nie wiedzą, o co szło...
Kto to wie czy szaleństwo nasze miałoby rozmiary swe
Gdyby człowiek zapamiętał, że dzieci są, by kochać je

Z religii każdej to w pamięci zawsze miej
Że małe dzieci po to są, by kochać je
A z najmądrzejszych ksiąg zachowaj tylko te
Co mówią, że dzieci po to są, by kochać je