Nie przychodzisz mi do głowy
od miesięcy już
Wspomnień garść szuka dna
Szuka zapomnienia snu
Rozpuściłam Cię
W rosie moich łez
Zgubiłam klucz
od furtek i bram
zamknięte serce na kłódkę
Mam... Trwam... Mam... Trwam...
Czekam nadejście dnia
Dłonie składam w prośby gest
A za ściana ktoś łka
Może nie kochany też
Pogubiłeś sens
W cieniu mich rzęs
Posłucham słów
płynących zza ścian
Zamknięte serce na kłódkę
Mam... Trwam... Mam... Trwam...
Pogubiłeś sens...
Czemu ja? Czemu tu?
Dlaczego właśnie dziś?
Tak jak liść albo ptak
Mam swoją szansę żyć
Czekam na wieczór, aby znów
Spoglądać w oczy gwiazd
I szukam w sobie prostych słów
Czy znajdziesz na nie czas?
Dlaczego ja? Dlaczego tu?
I czemu właśnie dziś?
Czy jestem cieniem z twego snu
Jeżeli czasem śpisz?
Jeśli tak, proszę spij
Nie czekam na twój znak
Szczęście, że w twoim śnie
Jest liść i ja, i ptak...
Czemu ja? Czemu tu?