Nie wiem skąd to wiem, ale taką pewność mam,
Że tym razem los nie myli się
W sieci szarych dni słońce dużo jaśniej lśni a nadzieja lubi mnie
Serce jak liść na wietrze drży sekret mój dobrze zna

Cicho serce sza, żadnych szbada, nie płoszmy chwili tej, niech trwa
Szukaliśmy się, jak połówki jabłka dwie
Warto było czekać tyle lat
Nie wiem skąd to wiem
Skąd przeczucie, że to ten i skąd pewność, że aż tak.
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem, cicho serce sza
Słowa na wiatr wyfruwają lekko tak i znaczą coraz mniej
Uśmiecham się do każdej z chwil, którą los daje nam

Dobrze nam czy źle, jesteś blisko mnie
Więc o najwyższą stawkę gram
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem
Milczę wierząc, że sam domyślisz się
I tylko nie wiem skąd to wiem... lecz wiem



Gdy byłam lekka jak jaskółczy sen

Lubiłeś nosić mnie w kołysce rąk
Wiązałeś rudą wstążkę
Aby nie dotknęło twego dziecka żadne zło

Czemu ja nic nie pamiętam Już
Czemu ty to całkiem inny ty
Każda łza ponoć powraca tu
Każdy gest zostaje
Chociaż my gaśniemy, jak wiatr
Znikamy, jak mgły

Gdy byłam mała

I par oczu stu potrzeba było aby dostrzec mnie
Mówiłeś mi: żyj do utraty tchu,
Pamiętaj kształty chmur i liści drzew

Dla ciebie chce być lekka, jak liść
Powiedz, że ja nie zgasnę jak wiatr
Nie zniknę jak mgła

Obiecaj mi
Że, tak jak łzy
Wrócimy tu