Nie wiem skąd to wiem, ale taką pewność mam,
Że tym razem los nie myli się
W sieci szarych dni słońce dużo jaśniej lśni a nadzieja lubi mnie
Serce jak liść na wietrze drży sekret mój dobrze zna
Cicho serce sza, żadnych szbada, nie płoszmy chwili tej, niech trwa
Szukaliśmy się, jak połówki jabłka dwie
Warto było czekać tyle lat
Nie wiem skąd to wiem
Skąd przeczucie, że to ten i skąd pewność, że aż tak.
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem, cicho serce sza
Słowa na wiatr wyfruwają lekko tak i znaczą coraz mniej
Uśmiecham się do każdej z chwil, którą los daje nam
Dobrze nam czy źle, jesteś blisko mnie
Więc o najwyższą stawkę gram
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem
Milczę wierząc, że sam domyślisz się
I tylko nie wiem skąd to wiem... lecz wiem
Słońce już gasło, niebo zdawało się zniżać,
Ścieśniać, I coraz bardziej ku ziemi przybliżać.
Aż naprzeciw księżyca, gwiazda jedna, druga
Błysnęła, już ich tysiąc, już milion mruga.
Tadeusz zadumany zrobił kroków parę
Gdy mu coś drogę zaszło, spojrzał, widzi marę;
Kibić miała wysmukłą, kształtną, pierś powabną,
Suknię materyjalną, różową, jedwabną;
Od której odbijał się drżący blask miesięczny,
I przystąpiwszy cicho szepnęła:
"Niewdzięczny, Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz,
Niewdzięczny...
Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz."
"Ale uważ no sama, wszak nas widzą, śledzą,
Czyż można tak otwarcie, cóż ludzie powiedzą,
Wszak to nieprzyzwoicie, to dalbóg, jest grzechem..."
"Jesteś mężczyzną, znajdziesz kochankę, godniejszą,
Znajdziesz bogatszą, piękniejszą...
I tylko dla mej pociechy, niech wiem przed rozstaniem,
Że twoja skłonność była prawdziwym kochaniem..."
"Czym kochał? Krótkie z sobą spędziliśmy chwile,
I choć one mnie przeszły tak słodko, tak mile,
Zostać dłużej nie mogę, to postanowienie,
I choćbym chciał tu zostać, już go nie odmienię".
"Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
"Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
"Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
"Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
"Ale niech słowo "kocham" jeszcze raz usłyszę,
Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę".
[Anna Maria Jopek]
Gdy Cię nie widzę nie wzdycham, nie płaczę
Nie tracę zmysłów, kiedy Cię zobaczę,
Jednakże gdy Cię długo nie oglądam
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam.
[Michał Żebrowski]
I tęskniąc sobie zadaję pytania
Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?
[Anna Maria Jopek]
Cierpiałam nie raz... nie myślałam wcale
abym przed Tobą szła wylewać żale.
Idąc bez celu, nie pilnując drogi
sama nie pojmuję, jak w Twe zajdę progi.
[Michał Żebrowski]
I wchodząc sobie zadaje pytania,
Co mnie tu wiodło - przyjaźń, czy kochanie?
Dla Twego zdrowia życia bym nie skąpił.
Po Twą spokojność do piekieł bym wstąpił.
Choć małej rządzy nie ma w sercu moim
bym był dla Ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytania:
Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?
[Anna Maria Jopek]
Dla Twego zdrowia życia bym nie skąpił.
Po Twą spokojność do piekieł bym wstąpił.
Choć małej rządzy nie ma w sercu moim
bym był dla Ciebie zdrowiem i pokojem.
[Michał Żebrowski]
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?