Nie wiem skąd to wiem, ale taką pewność mam,
Że tym razem los nie myli się
W sieci szarych dni słońce dużo jaśniej lśni a nadzieja lubi mnie
Serce jak liść na wietrze drży sekret mój dobrze zna

Cicho serce sza, żadnych szbada, nie płoszmy chwili tej, niech trwa
Szukaliśmy się, jak połówki jabłka dwie
Warto było czekać tyle lat
Nie wiem skąd to wiem
Skąd przeczucie, że to ten i skąd pewność, że aż tak.
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem, cicho serce sza
Słowa na wiatr wyfruwają lekko tak i znaczą coraz mniej
Uśmiecham się do każdej z chwil, którą los daje nam

Dobrze nam czy źle, jesteś blisko mnie
Więc o najwyższą stawkę gram
I choć tak chcę wyszeptać te słowa dwa jednym tchem
Milczę wierząc, że sam domyślisz się
I tylko nie wiem skąd to wiem... lecz wiem



Zapytam wody, jakie oczy masz,

pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las.
Zapytam wody, jakie oczy masz
pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las. Pośle za tobą w pogoń
chmurę ptaków za góry za las.
Jak zechce w rzece zawróci woda, ale bez ciebie,
bez twego spojrzenia ja żyć nie mogę,
ale bez ciebie bez twego spojrzenia ja nie mogę żyć.