Nim słońce wstanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie
I zanim w krtani zgaśnie śpiewanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

A niebo milczy w tych sprawach,
Bo nie jest rzeczą aniołów
Niepamięć...

Nim słońce stanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

Zanim się staniesz lepszym mój panie
Zamienię, zamienię cię
Na ląd bez granic, wino i taniec
Zamienię, zamienię cię

A niebo milczy w tych sprawach,
Bo nie jest rzeczą aniołów
Mój taniec

Zanim się staniesz lepszym mój panie
Zamienię, zamienię cię

Nim słońce wstanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie
I zanim w krtani zgaśnie śpiewanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

A niebo milczy w tych sprawach
Bo nie jest rzeczą aniołów
Niepamięć...

Zapomnisz, zapomnisz mnie...


Niestety nie dla mnie są noce samotne
Ja jestem zachłanna wspólnego snu
Splotu bez tchu, dotyku stóp i czułych gestów

Niestety nie dla mnie są myśli niewinne
Podniety mną rządzą nieskromne i złe
Inne niż te z jakich się składa wzór ascety

Nienasycenie płonie we mnie niemym ogniem
Niestety nie dla mnie są ducha zalety
Kobiety jak ja chcą przymierza ciał z kimś
Kto by miał światowy styl
A więc to nie Ty

Nienasycenie do nieba strąca mnie
Niestety nie dla mnie są chwile wytchnienia
Od zmysłów odejdę nie znajdą mnie
Aniele mój, niech zgaśnie me nienasycenie