Nim słońce wstanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie
I zanim w krtani zgaśnie śpiewanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

A niebo milczy w tych sprawach,
Bo nie jest rzeczą aniołów
Niepamięć...

Nim słońce stanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

Zanim się staniesz lepszym mój panie
Zamienię, zamienię cię
Na ląd bez granic, wino i taniec
Zamienię, zamienię cię

A niebo milczy w tych sprawach,
Bo nie jest rzeczą aniołów
Mój taniec

Zanim się staniesz lepszym mój panie
Zamienię, zamienię cię

Nim słońce wstanie minie kochanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie
I zanim w krtani zgaśnie śpiewanie
Zapomnisz, zapomnisz mnie

A niebo milczy w tych sprawach
Bo nie jest rzeczą aniołów
Niepamięć...

Zapomnisz, zapomnisz mnie...


Gdy byłam lekka jak jaskółczy sen

Lubiłeś nosić mnie w kołysce rąk
Wiązałeś rudą wstążkę
Aby nie dotknęło twego dziecka żadne zło

Czemu ja nic nie pamiętam Już
Czemu ty to całkiem inny ty
Każda łza ponoć powraca tu
Każdy gest zostaje
Chociaż my gaśniemy, jak wiatr
Znikamy, jak mgły

Gdy byłam mała

I par oczu stu potrzeba było aby dostrzec mnie
Mówiłeś mi: żyj do utraty tchu,
Pamiętaj kształty chmur i liści drzew

Dla ciebie chce być lekka, jak liść
Powiedz, że ja nie zgasnę jak wiatr
Nie zniknę jak mgła

Obiecaj mi
Że, tak jak łzy
Wrócimy tu