Gdy mnie nie słyszysz, ja chcę ci przysiąc, 

Że póki mogę, będę cichą tarczą twą.
A gdy dorośniesz, otworzę na oścież drzwi
I spróbuję cię uwolnić z moich rąk

A ty, mój synku, mój pojedynczy,
Ty nie przestaniesz nigdy zastanawiać mnie.
To, skąd przychodzisz i co nas łączy
I jaka moja rola w tym naprawdę jest?

Codziennie mnie zachwyca twoje maleńkie życie.
Na wielkie przyjdzie jeszcze czas.
Dziś jesteś mi światem, a twoje złote piegi to jego blask.
W pochmurną noc to moje konstelacje gwiazd.


Tylko Ty. 

Tylko Ty potrafisz rozgrzać lód i śnieg,
A w saniach wśród chmur
Rozanielasz mróz, jak szklistość rzek.

Mikołaju, bez ciebie nie ma świst,
Więc ... proszę, przyjdź.
Mikołaju, wiesz bez Ciebie nie ma świąt
Musisz przyjść.
Nie ma świąt bez Ciebie.

Na poczcie śpi marzeń pocztówka
I to niby nic, lecz cuda może zdziałać
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Złotówka i tylko pocztówka,
A dzieci jak my są wniebowzięte,
No bo cuda cuda zdziała
Pocztówka do Świętego Mikołaja.

Tylko Ty próbujesz unieść skromność
Tych najmniejszych próśb,
Tylko Ty rozśnieżać biel między nami,
Więc płoniemy w niej,
Mikołaju...

Na poczcie śpi marzeń pocztówka
I to niby nic, lecz cuda może zdziałać
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Złotówka i tylko pocztówka,
A dzieci jak my są wniebowzięte,
No bo cuda cuda zdziała
Pocztówka do Świętego Mikołaja.