Tylko Ty.
Tylko Ty potrafisz rozgrzać lód i śnieg,
A w saniach wśród chmur
Rozanielasz mróz, jak szklistość rzek.
Mikołaju, bez ciebie nie ma świst,
Więc ... proszę, przyjdź.
Mikołaju, wiesz bez Ciebie nie ma świąt
Musisz przyjść.
Nie ma świąt bez Ciebie.
Na poczcie śpi marzeń pocztówka
I to niby nic, lecz cuda może zdziałać
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Złotówka i tylko pocztówka,
A dzieci jak my są wniebowzięte,
No bo cuda cuda zdziała
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Tylko Ty próbujesz unieść skromność
Tych najmniejszych próśb,
Tylko Ty rozśnieżać biel między nami,
Więc płoniemy w niej,
Mikołaju...
Na poczcie śpi marzeń pocztówka
I to niby nic, lecz cuda może zdziałać
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Złotówka i tylko pocztówka,
A dzieci jak my są wniebowzięte,
No bo cuda cuda zdziała
Pocztówka do Świętego Mikołaja.
Tak łatwo z rąk wymyka się
Ucieka wciąż, znika we mgle
A Ty je chcesz na własność mieć
Chcesz zamknąć na klucz
Przed światem schować
Skryć - jak skarb swój
Prywatny skarb... niemożliwe
Bo szczęście to przelotny gość
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się, gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni
Tym więcej chcesz im więcej masz
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd
Lecz to nie to, nie - to nie tak
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia
Wciąż nam brak, tak zachłannie brak
Otwórz oczy...
Szczęście to ta chwila co trwa
Niepewna swojej urody
To zieleń drzew, to dzieci śmiech
Słońca zachody i wschody
Więc nie patrz w dal,
Bo szczęście jest tuż obok w nas
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu
Wśród chmur, w ciszy traw
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak...
Bo szczęście to przelotny gość
Przebłysk słonecznej pogody
I dużo wie, kto pojął, że
Szczęście to garść pełna wody
Szczęście to ta chwila co trwa
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się, gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni
Znowu jestem tu
A niepamięć już mnie zna
Ten dom
Gdzie zupełnie inna ja
Sprzed lat
Myślałam, że już wiem
Zastanawiam się
Gdybym mogła spotkać ją
To czy
Umiałabym
Przekazać jej tych kilka cennych rad
Jak ma żyć, jak oswajać świat
Czy dziś już to wiem
Ślady dawno zatarł czas
I wiatr
A ta zapomniana ja
Sprzed lat
Nie, nie posłucha mnie
Może tak już jest
Że choć człowiek żyłby lat
I sto
Będzie wiecznie pytać się
By wciąż, wciąż wiedzieć coraz mniej