Czemu ja? Czemu tu?

Dlaczego właśnie dziś?
Tak jak liść albo ptak
Mam swoją szansę żyć

Czekam na wieczór, aby znów
Spoglądać w oczy gwiazd
I szukam w sobie prostych słów
Czy znajdziesz na nie czas?

Dlaczego ja? Dlaczego tu?
I czemu właśnie dziś?
Czy jestem cieniem z twego snu
Jeżeli czasem śpisz?

Jeśli tak, proszę spij
Nie czekam na twój znak
Szczęście, że w twoim śnie
Jest liść i ja, i ptak...

Czemu ja? Czemu tu?


Usiłowanie

Mania mienia do znudzenia
Już opromienia nam każdy dzień
I czy to mienie to cel
Czy to mania pilnowania
Byle było, byle mniej

Magia domniemań
Mania mienia rozpłomienieniem
Zaognieniem dla tylu chceń
Niedomówienie, nie mniej
Poniechaniem zakochania
Może nawet kończyć się

Pieniądze szczęścia nie dają i szczęście to już dobrze jest mieć wcześniej (x2)

Mimo upomnień
Od sumienia, omamienia
Tym maniem mienia zdarzają się
Nie mania mienia zaś się nie docenia
A podobno komu z wozu, temu lżej
Nie mania mienia zaś się nie docenia
A podobno komu z wozu, temu lżej