Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg

Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić pierwszy krok

Choć w sercu lęk, nie cofaj się
Tylko tak warto żyć
W chmurach gdzieś lśni twój szczyt
Odważ się i idź

Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr w nieznaną dal

Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok

Gdy ruszyć chcesz w tę najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok

Kiedy ruszyć chcesz


Niebo. 

Wierzę w Niebo. Ono jest. Byłam tam nie raz.
Potrzebę błękitnego zna wielu z nas.
Wielkie Niebo, czyste Niebo,
Jasny dach naszych ciemnych spraw.
Osłaniaj nas od złego, od lęku zbaw.

Myśli moje, myśli niespokojne nawet w snach
Niech żalu i zawiści nie przynoszą
Próbuję zmienić je w zachwytu krzyk,
W zdumienie, że jestem jeszcze chwilę.

A Niebo, wieczne Niebo
Jeśli jest sumą naszych dusz,
To blisko nam do niego.
Tuż tuż.