Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić pierwszy krok
Choć w sercu lęk, nie cofaj się
Tylko tak warto żyć
W chmurach gdzieś lśni twój szczyt
Odważ się i idź
Świat kocha tych, co śmiało idą pod wiatr w nieznaną dal
Gdy ruszyć chcesz w najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok
Gdy ruszyć chcesz w tę najdalszą z dróg
Tam, gdzie nie sięga wzrok
Musisz wziąć oddech i zrobić krok
Kiedy ruszyć chcesz
Jak myślisz, czy tam, za ostatnią już ciszą,
Tam, skąd się listów nie pisze
Nasze czułe dusze dwie znowu rozpoznają się
I czy spotkają się?
Czy dusze znają mowę dotyku?
Czy wymieniają spojrzenia?
Czy mijają się w milczeniu,
Czy w nieznanym nam języku rozumieją się?
Szczęśliwi w niewiedzy znajdą pocieszenie.
Jak dobrze mi z nadzieją że nie ma nieistnienia.
Czy dusze są tu, obok nas, jak powietrze?
Czy są odległe, jak gwiazdy?
Czy unoszą się na wietrze
Albo cicho wiją gniazda z przedwieczornej mgły?
Szczęśliwi w niewiedzy znajdą pocieszenie.
Jak dobrze mi z nadzieją że nie ma nieistnienia.
Czy myślisz, że tam niskie lipcowe słońce
Da swego ciepła nam więcej?
I czy dusze nasze na rozgadanej wonnej łące będą mogły trzymać się za ręce?
[Anna Maria Jopek]
Gdy Cię nie widzę nie wzdycham, nie płaczę
Nie tracę zmysłów, kiedy Cię zobaczę,
Jednakże gdy Cię długo nie oglądam
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam.
[Michał Żebrowski]
I tęskniąc sobie zadaję pytania
Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?
[Anna Maria Jopek]
Cierpiałam nie raz... nie myślałam wcale
abym przed Tobą szła wylewać żale.
Idąc bez celu, nie pilnując drogi
sama nie pojmuję, jak w Twe zajdę progi.
[Michał Żebrowski]
I wchodząc sobie zadaje pytania,
Co mnie tu wiodło - przyjaźń, czy kochanie?
Dla Twego zdrowia życia bym nie skąpił.
Po Twą spokojność do piekieł bym wstąpił.
Choć małej rządzy nie ma w sercu moim
bym był dla Ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytania:
Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?
[Anna Maria Jopek]
Dla Twego zdrowia życia bym nie skąpił.
Po Twą spokojność do piekieł bym wstąpił.
Choć małej rządzy nie ma w sercu moim
bym był dla Ciebie zdrowiem i pokojem.
[Michał Żebrowski]
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?