Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Przystań na chwilę, zatrzymaj świat.

Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.

Wczoraj i jutro , nie znaczą nic.
Przestań się spieszyć i naucz się być

To TAO Cię prowadzi najprostszą z dróg.
Nie szukaj zła , ni dobra, a znajdziesz więcej,
Niż znaleźć byś mógł


Płyń z nurtem rzeki, a nie walcz z nim.
Poddaj się wodzie , weź oddech - i płyń.


Bądź niczym trawa , gdy wieje wiatr.
Słabość jest siłą , co chroni twój świat.

To TAO Cię prowadzi...

Przystań na chwilę , zatrzymaj świat.
Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.

Wczoraj i jutro, nie znaczą nic.
Przestań się spieszyć i naucz się być.

Przystań na chwilę , zatrzymaj świat.
Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.




Tak łatwo z rąk wymyka się
Ucieka wciąż, znika we mgle
A Ty je chcesz na własność mieć
Chcesz zamknąć na klucz
Przed światem schować
Skryć - jak skarb swój
Prywatny skarb... niemożliwe

Bo szczęście to przelotny gość
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się, gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni

Tym więcej chcesz im więcej masz
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd
Lecz to nie to, nie - to nie tak
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia
Wciąż nam brak, tak zachłannie brak
Otwórz oczy...

Szczęście to ta chwila co trwa
Niepewna swojej urody
To zieleń drzew, to dzieci śmiech
Słońca zachody i wschody

Więc nie patrz w dal,
Bo szczęście jest tuż obok w nas
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu
Wśród chmur, w ciszy traw
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak...

Bo szczęście to przelotny gość
Przebłysk słonecznej pogody
I dużo wie, kto pojął, że
Szczęście to garść pełna wody

Szczęście to ta chwila co trwa
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się, gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni


Żył sobie raz sam malutki bit

samotny tak, że aż mi wstyd
i gdy pochmurne zaliczał dni
zwykł śpiewać, że bardzo mu się ckni.
Tak tęsknił biedak za bitami
- byliście sami tacy sami-
jak był samotny kolega bit,
gdy, łkając, sam wypełniał pit.
Latał więc nasz bit na prywatki,
dając tym samym przykład rzadki
bitu, co pląsał jak kobita-
lekko i zwiewnie przy big beat'ach.
Samotność jednak nie ma taktu,
zgorzkniały krążył to tam to tu,
aż kiedyś nucąc "Could you be loved"
zobaczył napis Microsoft.
Śmiało więc bit naciska Enter,
Wchodzi i widzi dużo pięter,
A każde jeden bit zajmuje
Tak dużo bitów tam bituje.
Na jego widok aż zawrzało;
"Ciebie nam tutaj brakowało,
31 plus ty to da
wspaniałych bitów 32!"
I żyją tak aż brak mi strof tu
Pod ciepłym dachem Microsoftu
I wierzę w nich jak w Króla Lwa,
Bo dają mi Start 32.
Microsoft, Start 32, Microsoft, Start 32...