Świeć księżycu w okno moje
Wróć kochanie serce moje
Trudno U-cha-cha , trudno
Wróć kochany serce moje
Czemu milczysz, czemu dumasz
Czy ty do mnie serca nie masz
Trudno U-cha-cha, trudno
Czy ty do mnie serca nie masz
Zgasło słońce w środku lata
Gdy odszedłeś na skraj świata
Trudno U-cha-cha , trudno
Gdy odszedłeś na skraj świata.
Odejdę, nie spamiętam, widać nie byłam święta,
widać źle mnie uczyli, widać za mało bili tata z mamą.
Nie myślcie o mnie źle, widać nam chodzi nie o to samo.
Polem, łąką, bliska skowronkom odchodzę.
Drogą, ścieżką, tam gdzie nie mieszkam, odchodzę.
Miedzą, rżyskiem, sama we wszystkim odchodzę.
Napisz do mamy, gdzie się spotkamy po drodze.
Ja wiem, że zabraknie słów
Ale mimo to chcę pożegnać się
Pomyśl, że dana była nam
Tkliwość, która trwa
Dłużej niż jedno życie
Choć nie obiecuję Ci
Ze powrócę tu
By znów
Dotknąć Twoich ust
Wiedz, że Ty to me jedyne Niebo
Ty to me, Ty to me
Chociaż nie, nie obiecuję Ci
Ze powrócę tu
By znów
Dotknąć Twoich ust
Wiedz, że Ty to me jedyne Niebo
Ty to me, Ty to me