Świeć księżycu w okno moje
Wróć kochanie serce moje
Trudno U-cha-cha , trudno
Wróć kochany serce moje
Czemu milczysz, czemu dumasz
Czy ty do mnie serca nie masz
Trudno U-cha-cha, trudno
Czy ty do mnie serca nie masz
Zgasło słońce w środku lata
Gdy odszedłeś na skraj świata
Trudno U-cha-cha , trudno
Gdy odszedłeś na skraj świata.
Jeżeli chwila dnia odchodzi bezpowrotnie.
czy my przeminąć mamy w niej okrutni i samotni?
Jeżeli pojedynczy liść posiada sens
i miejsce, czy wolno nam zadecydować
i zgasić choćby jedno serce?
Jeżeli już jesteśmy tu na tę jedyną chwilę,
czy nie umiemy pojąć, że dano nam aż tyle?
Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej.
W górze milczy wiatr. On wszystko o nas wie.
Że każdy spośród nas jest kruchy jak liść.
Że gdy zburzymy świat, nie mamy dokąd iść.
Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej,
W górze milczy wiatr.
On wszystko o nas wie.
Ja wiem, że zabraknie słów
Ale mimo to chcę pożegnać się
Pomyśl, że dana była nam
Tkliwość, która trwa
Dłużej niż jedno życie
Choć nie obiecuję Ci
Ze powrócę tu
By znów
Dotknąć Twoich ust
Wiedz, że Ty to me jedyne Niebo
Ty to me, Ty to me
Chociaż nie, nie obiecuję Ci
Ze powrócę tu
By znów
Dotknąć Twoich ust
Wiedz, że Ty to me jedyne Niebo
Ty to me, Ty to me