Świeć księżycu w okno moje
Wróć kochanie serce moje
Trudno U-cha-cha , trudno
Wróć kochany serce moje
Czemu milczysz, czemu dumasz
Czy ty do mnie serca nie masz
Trudno U-cha-cha, trudno
Czy ty do mnie serca nie masz
Zgasło słońce w środku lata
Gdy odszedłeś na skraj świata
Trudno U-cha-cha , trudno
Gdy odszedłeś na skraj świata.
Znowu jestem tu
A niepamięć już mnie zna
Ten dom
Gdzie zupełnie inna ja
Sprzed lat
Myślałam, że już wiem
Zastanawiam się
Gdybym mogła spotkać ją
To czy
Umiałabym
Przekazać jej tych kilka cennych rad
Jak ma żyć, jak oswajać świat
Czy dziś już to wiem
Ślady dawno zatarł czas
I wiatr
A ta zapomniana ja
Sprzed lat
Nie, nie posłucha mnie
Może tak już jest
Że choć człowiek żyłby lat
I sto
Będzie wiecznie pytać się
By wciąż, wciąż wiedzieć coraz mniej
One są, mają niespokojną przystań u każdego z nas
One są demonami wojny, która tutaj wiecznie trwa
Każde wojnę toczy swoją prawie od pierwszego dnia
Nie umiemy ich oswoić póki mamy na to czas
Wielu wie, że co damy dziecku tysiąckrotnie zwróci się
Czemu więc nie uczymy ich miłości, zanim pojmą
Że przegrywamy każdą wojnę kiedy zaczynamy ją
A ci, którzy przyjdą po nas już nie wiedzą, o co szło...
Kto to wie czy szaleństwo nasze miałoby rozmiary swe
Gdyby człowiek zapamiętał, że dzieci są, by kochać je
Z religii każdej to w pamięci zawsze miej
Że małe dzieci po to są, by kochać je
A z najmądrzejszych ksiąg zachowaj tylko te
Co mówią, że dzieci po to są, by kochać je