Ucisz się, moje serce rozedrgane.
To, co nocką ciemne jest, jasne stanie się nad ranem.
Cichajcie, żywioły wszechmogące i szaleńców myśli złe.
Jutro i wam wstanie słońce.
Zapytam wody, jakie oczy masz,
pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las.
Zapytam wody, jakie oczy masz
pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las. Pośle za tobą w pogoń
chmurę ptaków za góry za las.
Jak zechce w rzece zawróci woda, ale bez ciebie,
bez twego spojrzenia ja żyć nie mogę,
ale bez ciebie bez twego spojrzenia ja nie mogę żyć.