Zapomnę, po kolei nasze dni,

zapomnę, jak cię nie zapomniał nikt,
zapomnę, że w życiu trafiłam na zdradę.

A po mnie nie zastanie nawet ślad,
ogromnie lubię zniknąć z twoich akt,
przytomnie zmieniłam fryzurę i adres.

Kosztownie wygląda twój błąd,
gdy dałeś mi dostęp do kont.

Zapomnisz o obiadach z drogich dań,
zapomnisz o powabach młodych pań,
komornik zamieni twe życie w makabrę.


Jeżeli chwila dnia odchodzi bezpowrotnie.

czy my przeminąć mamy w niej okrutni i samotni?
Jeżeli pojedynczy liść posiada sens
i miejsce, czy wolno nam zadecydować
i zgasić choćby jedno serce?
Jeżeli już jesteśmy tu na tę jedyną chwilę,
czy nie umiemy pojąć, że dano nam aż tyle?

Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej.
W górze milczy wiatr. On wszystko o nas wie.
Że każdy spośród nas jest kruchy jak liść.
Że gdy zburzymy świat, nie mamy dokąd iść.

Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej,
W górze milczy wiatr.
On wszystko o nas wie.