Zapomnę, po kolei nasze dni,
zapomnę, jak cię nie zapomniał nikt,
zapomnę, że w życiu trafiłam na zdradę.
A po mnie nie zastanie nawet ślad,
ogromnie lubię zniknąć z twoich akt,
przytomnie zmieniłam fryzurę i adres.
Kosztownie wygląda twój błąd,
gdy dałeś mi dostęp do kont.
Zapomnisz o obiadach z drogich dań,
zapomnisz o powabach młodych pań,
komornik zamieni twe życie w makabrę.
Jest cicho tak,
Że u kresu dnia
Znajduje w piasku kształt zagubionych słów
Zmęczony wiatr usypia na rękach drzew
W końcu wieje tu od zawsze
Nim zawołasz mnie
Prawie czuje się szczęśliwa
Możliwe, że jesteś tu tylko na chwilę
I każdy Twój dzień wydaje ci się błahy,
Lekki, nieważny
Możliwe, że nie chcesz zaufać miłości
A życie bez niej wydaje Ci się łatwe,
Wolne, rozważne
A to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią
Możliwe, że warto świat zmienić na lepsze
I nie czekaj, by ktoś pomógł w tym Ci
Kochaj i wołaj na wietrze
Że to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią
Bo to nasza ostatnia broń
I wiele wygramy nią