Zapytam wody, jakie oczy masz,
pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las.
Zapytam wody, jakie oczy masz
pośle za tobą w pogoń chmurę ptaków,
za góry za las. Pośle za tobą w pogoń
chmurę ptaków za góry za las.
Jak zechce w rzece zawróci woda, ale bez ciebie,
bez twego spojrzenia ja żyć nie mogę,
ale bez ciebie bez twego spojrzenia ja nie mogę żyć.
Jeżeli chwila dnia odchodzi bezpowrotnie.
czy my przeminąć mamy w niej okrutni i samotni?
Jeżeli pojedynczy liść posiada sens
i miejsce, czy wolno nam zadecydować
i zgasić choćby jedno serce?
Jeżeli już jesteśmy tu na tę jedyną chwilę,
czy nie umiemy pojąć, że dano nam aż tyle?
Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej.
W górze milczy wiatr. On wszystko o nas wie.
Że każdy spośród nas jest kruchy jak liść.
Że gdy zburzymy świat, nie mamy dokąd iść.
Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej,
W górze milczy wiatr.
On wszystko o nas wie.