Zapisz swoję ulubione piosenki Anny Marii Jopek

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jest, czy się śni?

Już nawet nie wiem, noc, czy dzień...
Śladów po tobie szukam wciąż
I wciąż próbuje tęsknić mniej

Bądź sobie gdzie bądź
Z kimkolwiek bądź, jeżeli chcesz
Ślady po tobie zetrze czas
A po mnie ślady zmyje deszcz

A ja, bez zbędnych słów uciekam z twoich snów
Niech rozgrzeszy mnie i niech pocieszy cię
Łagodny anioł smutku

Jest, czy się śni?
Już nawet nie wiem, noc, czy dzień
Ślady po tobie widzę wciąż
Choć tak się staram tęsknić mniej

Jest, czy się śni?
Już nawet nie wiem, świt, czy zmierzch
Ślady po tobie zetrze czas
A po nas ślady zmyje deszcz


Przystań na chwilę, zatrzymaj świat.

Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.

Wczoraj i jutro , nie znaczą nic.
Przestań się spieszyć i naucz się być

To TAO Cię prowadzi najprostszą z dróg.
Nie szukaj zła , ni dobra, a znajdziesz więcej,
Niż znaleźć byś mógł


Płyń z nurtem rzeki, a nie walcz z nim.
Poddaj się wodzie , weź oddech - i płyń.


Bądź niczym trawa , gdy wieje wiatr.
Słabość jest siłą , co chroni twój świat.

To TAO Cię prowadzi...

Przystań na chwilę , zatrzymaj świat.
Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.

Wczoraj i jutro, nie znaczą nic.
Przestań się spieszyć i naucz się być.

Przystań na chwilę , zatrzymaj świat.
Dokąd się spieszysz? Nie zdążysz i tak.




Żył sobie raz sam malutki bit

samotny tak, że aż mi wstyd
i gdy pochmurne zaliczał dni
zwykł śpiewać, że bardzo mu się ckni.
Tak tęsknił biedak za bitami
- byliście sami tacy sami-
jak był samotny kolega bit,
gdy, łkając, sam wypełniał pit.
Latał więc nasz bit na prywatki,
dając tym samym przykład rzadki
bitu, co pląsał jak kobita-
lekko i zwiewnie przy big beat'ach.
Samotność jednak nie ma taktu,
zgorzkniały krążył to tam to tu,
aż kiedyś nucąc "Could you be loved"
zobaczył napis Microsoft.
Śmiało więc bit naciska Enter,
Wchodzi i widzi dużo pięter,
A każde jeden bit zajmuje
Tak dużo bitów tam bituje.
Na jego widok aż zawrzało;
"Ciebie nam tutaj brakowało,
31 plus ty to da
wspaniałych bitów 32!"
I żyją tak aż brak mi strof tu
Pod ciepłym dachem Microsoftu
I wierzę w nich jak w Króla Lwa,
Bo dają mi Start 32.
Microsoft, Start 32, Microsoft, Start 32...