Jest, czy się śni?
Już nawet nie wiem, noc, czy dzień...
Śladów po tobie szukam wciąż
I wciąż próbuje tęsknić mniej
Bądź sobie gdzie bądź
Z kimkolwiek bądź, jeżeli chcesz
Ślady po tobie zetrze czas
A po mnie ślady zmyje deszcz
A ja, bez zbędnych słów uciekam z twoich snów
Niech rozgrzeszy mnie i niech pocieszy cię
Łagodny anioł smutku
Jest, czy się śni?
Już nawet nie wiem, noc, czy dzień
Ślady po tobie widzę wciąż
Choć tak się staram tęsknić mniej
Jest, czy się śni?
Już nawet nie wiem, świt, czy zmierzch
Ślady po tobie zetrze czas
A po nas ślady zmyje deszcz
Oj tęskno mi tęskno, bez chłopca mojego.
Gdybym znała drogę poszłabym do niego,
ale drogi nie znam i droga daleka,
na końcu tej drogi, Jasiu na mnie czeka.
Dni moje szczęśliwe gdzieś się podziały,
jako cień zniknęły, jako wiatr rozwiały.
Albo mi się przyśniło, mi się coś stanie,
od smutku od myśli, moje ty kochanie.
Znowu jestem tu
A niepamięć już mnie zna
Ten dom
Gdzie zupełnie inna ja
Sprzed lat
Myślałam, że już wiem
Zastanawiam się
Gdybym mogła spotkać ją
To czy
Umiałabym
Przekazać jej tych kilka cennych rad
Jak ma żyć, jak oswajać świat
Czy dziś już to wiem
Ślady dawno zatarł czas
I wiatr
A ta zapomniana ja
Sprzed lat
Nie, nie posłucha mnie
Może tak już jest
Że choć człowiek żyłby lat
I sto
Będzie wiecznie pytać się
By wciąż, wciąż wiedzieć coraz mniej